Jak powstała moja pierwsza kolekcja – suknie ślubne boho Emilii Lange
![]()
Każda wyjątkowa historia zaczyna się od jednego momentu – tego błysku, który sprawia, że serce podpowiada „to jest to”. U mnie była to chwila, kiedy zobaczyłam w Internecie zjawiskową suknię ślubną w stylu boho. Lekką, autentyczną, pełną wolności. W jednej sekundzie poczułam, że to przeznaczenie. Wiedziałam, że chcę tworzyć dla kobiet, które nie szukają klasycznych, sztywnych fasonów, ale pragną sukni, w której będą mogły po prostu być sobą.
To właśnie z tej potrzeby – połączenia naturalności, delikatności i artystycznego ducha – narodziły się pierwsze projekty. Zanim powstała marka Suknie Ślubne Boho Emilii Lange, były tylko marzenia i domowa maszyna do szycia. A jednak już wtedy czułam, że właśnie tą drogą chcę podążać.
Suknie ślubne boho – od domowej pracowni do pierwszej kolekcji
Rok 2019 był dla mnie symbolem odwagi. W moim domowym zaciszu powstały pierwsze trzy suknie, które stały się podstawą całej kolekcji. Szyłam je późnymi wieczorami, wsłuchując się w siebie i próbując stworzyć to, czego według mnie brakowało w ofercie salonów ślubnych.
Marzyłam o sukniach:
– lekkich i zwiewnych, które poruszają się z panną młodą,
– wygodnych, bo w dniu ślubu liczy się każda emocja, nie uciskający gorset,
– naturalnych, inspirowanych stylem boho, romantycznością i miękkimi tkaninami,
– autentycznych, takich, które wyglądają pięknie nie tylko na czerwonym dywanie, ale przede wszystkim w prawdziwym życiu.
Chciałam projektować suknie ślubne, które nie są „przebraniem”, ale przedłużeniem kobiecości, charakteru i osobowości. Kiedy pokazałam swoje pierwsze trzy projekty światu, od razu poczułam, że stworzyłam coś więcej niż kolejną linię ślubną – tak powstała przestrzeń dla kobiet, które pragną czuć się wolne, piękne i naturalne.
Z sesji, która wszystko zmieniła… do spełnionego marzenia
Wkrótce moje projekty zobaczyła Justyna Sinkowska – zaprzyjaźniona fotografka z Jeleniej Góry. Jej reakcja była natychmiastowa: „Musimy zrobić sesję i pokazać Twoje suknie ślubne w stylu boho!”. Justyna ma niesamowite oko do emocji, światła i kobiecej delikatności. Dzięki jej zdjęciom moje suknie zyskały nowe życie – to, które widać w kadrach, ale też to, które czuje każda przyszła panna młoda. Właśnie w tej pierwszej sesji powstała estetyka, która do dziś jest znakiem rozpoznawczym mojej marki: miękkie światło, naturalność, brak sztucznego „pozowania” i ta magiczna boho wolność.
Kiedy opublikowałyśmy pierwsze zdjęcia, wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Zainteresowanie kolekcją przeszło moje oczekiwania! Moje suknie ślubne boho sprzedały się dosłownie w kilka minut po otwarciu sklepu. A ja po raz pierwszy poczułam, że tworzę coś, co naprawdę jest potrzebne – coś, czego brakowało wielu kobietom.
Ten dzień był momentem, w którym uznałam, że to dopiero początek tej pięknej drogi.
Co dziś znaczy dla mnie ta pierwsza kolekcja?
Choć od tamtego czasu powstało wiele nowych projektów, dopracowanych kolekcji i sesji zdjęciowych, pierwsze suknie boho na ślub zajmują w moim sercu szczególne miejsce. To właśnie dzięki nim odkryłam swój styl i misję, a także odpowiedziałam na potrzeby wspaniałych kobiet, które kochają naturalność, ponadczasowe piękno i lekkość stylu boho.
To był początek marki tworzonej z miłości do detalu, ręcznej pracy i kobiecej energii. I jednocześnie dowód na to, że jeśli coś w nas kiełkuje – warto za tym pójść.
Pierwsza kolekcja stała się fundamentem mojej dalszej pracy – także tej, którą dziś możecie oglądać w sukniach ślubnych boho 2025. A nadchodzący rok 2026 przyniesie jeszcze więcej delikatnych tkanin, nowych fasonów i małych niespodzianek, które już powstają w mojej pracowni.
Dla mnie każda suknia ślubna jest czymś więcej niż projektem – to osobisty manifest kobiecej wrażliwości, charakteru i piękna, który panna młoda niesie ze sobą w dniu pełnym emocji.
Efekty naszej wspólnej pracy – moich projektów oraz przepięknych zdjęć Justyny – możecie oglądać poniżej.
Podziękowania
Fotograf: Justyna Sinkowska
Modelki: Maja Jarzębina i Angelina Sarkisian
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
